Specjaliści z zakresu dietetyki zalecają spożycie pięciu porcji warzyw i owoców każdego dnia. Tych drugich, zwłaszcza latem, nie sposób sobie odmówić. O ile przekonanie się do jedzenia warzyw bywa dla wielu trudne, o tyle posilenie się orzeźwiającym arbuzem, soczystą pomarańczą czy słodkim bananem nie stanowi żadnego problemu. Koktajle to zdrowy i pyszny sposób na dodatkową porcję warzyw i owoców w ciągu dnia. Wybierz swoje ulubione owoce, zblenduj, dodaj trochę wody lub soku. Naturalne owocowe koktajle zwykle nie potrzebują cukru, ale jeśli korzystasz z kwaśnych owoców, to możesz dodać odrobinę miodu lub stewii. Koktajl w specjalnym pojemniku możesz Jak bardzo w ciągu tysiącleci zmienił się wygląd niektórych warzyw i owoców. Odkąd człowiek jakieś 12 tysięcy lat temu zaczął przykładać szczególną wagę do sadownictwa i sposobów doboru swoich upraw, jedzenie, które dziś trafia na nasze talerze, przeszło ogromną ewolucję. Okazuje się bowiem, że pierwotnym odpowiednikom cash. Choć Międzynarodowy Rok Owoców i Warzyw zacznie się na dopiero 1 stycznia 2021, to już 15 grudnia został on oficjalnie zainaugurowany przez Organizację Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Inicjatywę z entuzjazmem poparło wiele organizacji, które na co dzień promują obecność warzyw i owoców w diecie, w tym AIAM5, czyli Globalny Sojusz na rzecz Promocji Konsumpcji Owoców i Warzyw „5 a day”. Warzywa i owoce przez cały rok Warzywa, owoce, a także ich przetwory, takie jak soki, powinny być w naszej diecie obecne każdego dnia. Przynoszą korzyści nie tylko dla zdrowia – ich uprawa zapewnia miejsca pracy milionom rolników na całym świecie, a ich rodzinom utrzymanie. Te dwa przekazy zostały wpisane w aktualną politykę ONZ, która ogłosiła zbliżający się rok 2021 Międzynarodowym Rokiem Owoców i Warzyw. Przez najbliższe 12 miesięcy Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) będzie zachęcać władze państw do prowadzenia edukacji nt. diety uwzględniającej warzywa i owoce. Rok Owoców i Warzyw stanie się też pretekstem do poruszenia innych ważnych tematów: zrównoważonej produkcji w rolnictwie, ograniczania strat i marnotrawstwa, wsparcia technologicznego dla rolników z krajów rozwijających się. AIAM5 z poparciem dla ONZ Wszystkie cele, jakie przyświecają Międzynarodowemu Rokowi Owoców i Warzyw, są zbieżne z celami AIAM5 – Globalnego Sojuszu na rzecz Promocji Konsumpcji Owoców i Warzyw „5 a day”. AIAM5 to organizacja non-profit, powołana do międzynarodowej współpracy w zakresie promocji spożycia warzyw i owoców. Należy do niej także Polska, reprezentowana tu przez Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS). Członkowie AIAM5 tworzą międzynarodową sieć wymiany pomysłów i wsparcia, prowadzonego pod hasłem „więcej owoców i warzyw, lepszy wybór dla zdrowia”. Organizują konferencje naukowe, szkolenia, doradzają władzom: wszystko po to, byśmy dokonywali lepszych wyborów żywieniowych. Na naszych talerzach codziennie powinno znaleźć się 5 porcji owoców, warzyw oraz ich przetworów – powtarzają za dietetykami członkowie AIAM5. Stowarzyszenie KUPS od lat prowadzi kampanię „5 porcji warzyw, owoców lub soku”, w której najważniejszym celem jest zwiększanie świadomości konsumentów na temat roli tych produktów w codziennej diecie. Współpraca w ramach AIAM5 oraz przyłączenie się do celebrowania Międzynarodowego Roku Owoców i Warzyw jest więc naturalnie wpisana w realizowaną od lat misję. Wsparcie nie tylko w teorii Deklarację poparcia dla Międzynarodowego Roku Owoców i Warzyw podpisało 35 reprezentantów z 26 krajowych i międzynarodowych organizacji, czyli członkowie AIAM5 z 22 państw. Organizacja zadeklarowała przy tym swoje wsparcie na wielu polach. AIAM5 zapewni materiały szkoleniowe oraz wskazówki, które pomogą decydentom realizować programy edukacyjne. W nich natomiast będzie akcentować także dodatkowy przekaz – wpływ składników odżywczych z owoców i warzyw na odporność, tak ważną w czasie trwającej pandemii. AIAM5 zamierza także promować Międzynarodowy Rok Owoców i Warzyw w swoich kanałach społecznościowych oraz Internecie. Podobnie jak my: na stronie www i fan page’u Apetyt na Polskie znajdziecie zawsze aktualne informacje na temat działań prowadzonych w ramach Roku Owoców i Warzyw. Zapraszamy do śledzenia naszych newsów i wspólnego świętowania! W Polsce nastała moda na powroty – chętnie uprawia się to, co babcine, tradycyjne, a czasami także przez długi czas zapomniane. Warto zdobywać i wprowadzać do ogrodu nowe gatunki, które dadzą większe możliwości aranżacji i kulinarnych eksperymentów. Rośliny rzadkie - głożyna, kolcowój czy bez błękitny, mogą być cennym uzupełnieniem zielonego zakątka. Owoce – moda na nieznane Rośliny mało popularne wprowadza się do ogrodu zwykle po to, aby nadać mu oryginalności lub z uwagi na ich cenne właściwości - np. smaczne owoce. W naszych ogrodach zwykle sadzone są jabłonie, grusze, śliwy, porzeczki, winorośli, truskawki i maliny, a inne "rzadkie" rośliny owocowe są praktycznie nieznane. Niektóre gatunki dopiero są wprowadzane na polski rynek, inne natomiast zostały zapomniane przez dekady i moda na nie powraca. Wiele z nich doskonale nadaje się do uprawy w polskim klimacie. Oczywiście niektóre z nich bywają problematyczne. Okazy wrażliwe i te, które wymagają dużych nakładów pracy, traktuje się głównie jako ciekawostki dla hobbystów. Warto jednak "otworzyć" nasz ogród na to co mniej znane i spróbować uprawy rzadkich roślin owocowych. Rzadkie rośliny owocowe – zastosowanie w ogrodzie Oprócz jadalnych plonów, rośliny owocowe często bywają bardzo dekoracyjne i można je doskonale wykorzystać w ogrodzie ozdobnym. Wyższe i średnie krzewy (szczególnie o zwartym pokroju) można wykorzystywać do tworzenia nieformowanych żywopłotów. Krzewy owocowe niskie i średnie w kompozycji z innymi gatunkami mogą posłużyć do oddzielania poszczególnych fragmentów ogrodu. Drzewa natomiast można wykorzystać jako pojedyncze solitery. Nie zaleca się jednak sadzenia ich w wyeksponowanych miejscach w ogrodzie. Problemem mogą być opadające owoce, które nie tylko brudzą, ale mogą przyciągać groźne owady (np.: osy). Dodatkowo drzewa i krzewy owocowe są domem i „jadłodajnią” dla ptaków. Co się z tym wiąże - miejsca, gdzie rosną, mogą być zanieczyszczone odchodami zwierząt. To jeden z powodów dla których powinno się unikać sadzenia roślin owocowych przy placu zabaw, parkingu (ewentualnie wiacie garażowej) i przy głównej drodze prowadzącej do domu. Niektóre z gatunków, dla wygody (trzeba przenosić je na zimę do pomieszczenia), mogą być uprawiane w pojemnikach. Dlatego można je wykorzystywać jako dekorację balkonów i tarasów. Uprawa i pielęgnacja roślin o jadalnych owocach "Sad" z rzadkich roślin owocowych jest trudny w pielęgnacji. Na początku trzeba sobie zdać sprawę, że każdy gatunek (a czasem nawet odmiana) może mieć specyficzne wymagania i różny sposób pielęgnacji. Znalezienie wspólnego mianownika dla grupy roślin (w tym wypadku owocowych) jest trudne, chociaż możliwe. StanowiskoZwykle rośliny, które wytwarzają owoce uprawia się na stanowiskach słonecznych lub lekko osłoniętych. To konieczne, aby dały zdrowy, dobrze wybarwiony i obfity plon. W przypadku rzadkich roślin warto dodatkowo wybierać stanowiska zaciszne, osłonięte od wiatru. MrozoodpornośćWiele z nich jest rzadko uprawiana w Polsce nie bez powodu – są wrażliwe - częściowo mrozoodporne i wymagają osłon. Takie gatunki zaleca się sadzić wiosną. PodlewanieRośliny powinno się regularnie podlewać – w czasie suszy. Pomimo że kilkuletnie okazy są już stosunkowo odporne na susze, niedobór wody znacznie pogarsza jakość owoców. OchronaDo ochrony roślin owocowych warto używać profilaktycznie gnojówek z roślin (pokrzywa, wrotycz, skrzyp, cebula) i uniwersalnych preparatów (np.: Miedzian - na choroby grzybowe). Gdzie kupować rzadkie gatunki? Najlepszym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zakup rzadkich roślin w renomowanych szkółkach sadowniczych lub centrach ogrodniczych. Wtedy można je obejrzeć, wybrać, zajrzeć do bryły korzeniowej. Niestety określenie "rzadkie" często jest nie bez pokrycia. Niektóre gatunki są bardzo trudne do zdobycia w tradycyjnych kanałach sprzedaży. Dlatego przed zakupem warto zapoznać się z asortymentem najbliższych centrów ogrodniczych. Jeśli dany gatunek będzie niedostępny w okolicy, trzeba zdecydować się na drogę internetową. Wiele rzadkich gatunków można nabyć w sklepach online. Aby zwiększyć szanse na zakup dobrej jakościowo sadzonki, warto sprawdzać dokładne parametry oferowanych roślin i reputację sklepu (np.: na forach). Czasami w sprzedaży dostępne są nasiona. To rozwiązanie dla prawdziwych fascynatów – rozmnażanie generatywne jest znacznie mniej efektywne a na rezultaty trzeba długo czekać. Rzadkie gatunki roślin owocowych, które warto rozpropagować: fot. Sambucus caerulea 7997 / CC BY / Commons Bez błękitny (Sambucus caerulea) Wyróżnia się pięknymi niebieskawymi owocami. Ma podobne wymagania i zastosowanie jak jego kuzyn – bez czarny. Można go uprawiać pojedynczo lub grupami – tworząc żywopłoty i szpalery. Znosi zanieczyszczenie powietrza i zasolenie gleby. Dlatego nadaje się do ogrodów w miastach i do zieleni miejskiej (wtedy lepiej jednak unikać wykorzystywania jego plonów). Nie powinno się uprawiać bzu przy placach zabaw i parkingach. fot. Arbutus unedo / Lucarelli / CC BY-SA / Wikimedia Commons Chruścina jagodna (Arbutus unedo) Drzewo, w Polsce dorasta do 2m wysokości. Jest znana także jako drzewo poziomkowe (ze względu na wygląd, ale nie smak owoców). Najlepiej uprawiać je w pojemniku i jesienią przenosić do pomieszczenia. Nadaje się do formowania bonsai. To dekoracja wnętrz, balkonów, tarasów i ogrodów zimowych. fot. Schisandra chinensis / Vladimir Kosolapov / CC BY / Commons Cytryniec chiński (Schisandra chinensis) Pnącze, którego pędy mogą osiągać nawet 10m długości. Kiście czerwonych owoców dojrzewające pod koniec lata są ciekawą dekoracją. Pnącze uprawia się podobnie jak...clematisy. Obok siebie należy jednak posadzić egzemplarz żeński i męski. Cytryniec stosuje się jako dekorację altan, pergoli i ścian. To świetna propozycja do ogrodów orientalnych. fot. Ziziphus / Júlio Reis / CC BY-SA / Wikimedia Commons Głożyna pospolita (Ziziphus jujuba) Krzew, rzadziej niskie drzewo. Osiąga zwykle do 3m wysokości. Wymaga miejsc słonecznych. Nadaje się do tworzenia szpalerów i wysokich żywopłotów. Podobnie jak rokitnik, może posłużyć do zazieleniania piaszczystych gleb. W odróżnieniu jednak od wymienionego krzewu, w chłodniejszych rejonach Polski wymaga dobrego okrycia. fot. Idesia / Henryhartley / CC BY-SA / Commons Idesja wieloowocowa (Idesia polycarpa) Krzew lub drzewo dorasta do 5m. Posiada sercowate liście, wiechowate kwiatostany i drobne, czerwone owoce. Należy ją sadzić w miejscach zacisznych. W sąsiedztwie powinny znajdować się męskie i żeńskie egzemplarze. Dobrze wygląda w kompozycjach z innymi krzewami i drzewami, nie tylko owocowymi. Nadaje się go ogrodów orientalnych. fot. Lycium-barbarum / Sten Porse / CC BY-SA / Wikimedia Commons Kolcowój chiński (Lycium chinense) Krzew znany jest także jako „goji”. Roślina wymaga słonecznych stanowisk i dobrego okrycia przed zimą. Ma małe walory dekoracyjne – uprawia się ją głównie dla słodkawych owoców. fot. Medlar / CC BY-SA / Andrew Dunn / Commons Nieszpułka jadalna (Mespilus germanica) Niskie drzewo można spotkać w zieleni miejskiej, ale rzadko uprawia się ją w ogrodach. To gatunek mało wymagający – wymaga jednak ochrony przed zimą. Można go sadzić pojedynczo lub grupowo – na wysokie szpalery. fot. Elaeagnus umbellata / VoDeTan2 /CC BY-SA / Wikimedia Commons Oliwnik baldaszkowy (Eleagnus umbellata) Krzew uprawia się na stanowiskach słonecznych, zacisznych. Wytwarza charakterystyczne owoce – czerwone z widocznymi licznymi, jasnymi kropkami. Krzew ma wszechstronne wykorzystanie. Posadzony w sadzie może wpływać na zwiększenie plonowania innych roślin. W niektórych krajach wykorzystuje się go do ochrony skarp przed osuwaniem i obsadzania nieużytków. Nadaje się do tworzenia ciernistych, gęstych żywopłotów i szpalerów. Tekst: Michał Mazik, zdjęcie tytułowe: WikimediaImages Kim są freeganie? Freeganizm to ruch powstały w USA w połowie lat 90. XX w. Nazwa jest zbitką angielskich wyrazów: free (darmowy) i vegetarianism (wegetarianizm). W Polsce freeganie nazywają siebie kontenerowcami. Dlaczego? Jest to grupa ludzi, która żywi się jedynie tym, co znajdzie w śmietnikach. Od biednych i bezdomnych odróżnia ich to, że szukają pokarmu w śmieciach z wyboru, a nie z konieczności. Swoim zachowaniem chcą sprzeciwić się światu konsumpcji i marnowaniu jedzenia. Chcą zwrócić uwagę społeczeństwu na bezmyślność ludzi w kupowaniu produktów spożywczych i w wyrzucaniu tych jeszcze całkiem dobrych. Zachęcają także do proekologicznego stylu życia. Kontenerowcy budzą w społeczeństwie wiele kontrowersji, dlatego zwykle nie działają w pojedynkę. Organizują się w poprzez fora internetowe i wspólnie wybierają się na „jedzeniobranie”. Podczas takich eskapad w pierwszej kolejności szukają tego, co jest fabrycznie zamknięte, następnie owoców, warzyw i pieczywa. Jednym z najczęstszych „znalezisk” są banany, które mają już brązową skórkę, ale w środku są dobre. Pomysły na ich przyrządzenie? Całe mnóstwo! Można je usmażyć, zrobić ciasto z cynamonem lub po prostu ususzyć i jeść jak chipsy. Freeganie nie szukają mięsa, bo są wegetarianami. Kierują nimi nie tylko względy ideologiczne, ale także racjonalne. Zatrucie mięsem jest niebezpieczne dla zdrowia i życia człowieka. Kontenerowcy dbają również o to, by w miarę możliwości dzielić się tym, co mają – z warzyw, które uda im się znaleźć, często gotują ciepłe posiłki i rozdają je bezdomnym. Warto wiedzieć: Jak uniknąć zatrucia pokarmowego? „Restauracje” kontenerowców Prawdziwy freeganin w każdym śmietniku znajdzie coś zdatnego do jedzenia. Są jednak miejsca, które stanowią istny raj dla kontenerowców. Są to bazarki, na których pod koniec dnia targowego zostaje mnóstwo owoców i warzyw, które są jeszcze całkiem dobre, a mimo to sprzedawcy są zmuszeni je wyrzucić (np. banany w brązowej skórce, obite jabłka, nadgniłe pomidory). Freeganie korzystają z okazji i biorą to, co zostaje. Freegan można również spotkać przy kontenerach należących do sklepów spożywczych i hipermarketów – wiele sklepów na koniec dnia wyrzuca te rzeczy, których nie udało się sprzedać, a w danym dniu mija im termin przydatności. Dobrym miejscem na poszukiwania jedzenia są także kontenery znajdujące się przy barach i restauracjach – tam wyrzuca się ogromne ilości produktów każdego dnia. Czy bycie kontenerowcem niesie za sobą zagrożenia? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Z jednej strony freeganie nie jedzą tego, co rzeczywiście jest nieświeże. Przykład: jeśli jogurt jest przeterminowany tylko o jeden dzień, kontenerowiec chętnie go weźmie i powie, że jeden dzień nie robi różnicy dla produktu. Jeśli jednak data ważności widniejąca na opakowaniu dawno minęła, freeganin nie zaryzykuje i… wyrzuca do śmieci nieudane znalezisko. Podobnie jest z owocami i warzywami. Zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że coś nie jest tak świeże, na jakie wygląda. Wiele osób od bycia kontenerowcem odstraszają względy higieniczne. Coś nadającego się do zjedzenia, może leżeć obok czegoś starego, brudnego, nieświeżego – nie wspominając o szczurach i robactwie, dla których kontenery są wymarzonym siedliskiem. Dyskusyjna jest również kwestia prawna. Choć nie ma przepisów regulujących kwestię buszowania po cudzych śmietnikach. Policja jednak może zatrzymać takie osoby i oskarżyć o śmiecenie bądź wtargnięcie na teren prywatny. Zobacz także: Freeganizm - oryginalny sposób na życie Marnowanie żywności – przerażające statystyki Jak donosi raport Komisji Europejskiej z 2010r. w Polsce marnuje się około 9 mln ton żywności. Jeszcze bardziej zaskakuje fakt, że około 30% Polaków wyrzuca pełnowartościową żywność (Millward Brown SMG/KRC na zlecenie Federacji Polskich Banków Żywności). Szkodzi to nie tylko naszym portfelom, ale i środowisku, w którym żyjemy. Dla przykładu: do produkcji 1 kg wołowiny zużywa się ok 15 tys. litrów wody (czyli tyle ile, jedna osoba wypija w ciągu kilkunastu lat!). Ponadto wiele rozwiniętych państw przeżywa kryzys ekologiczny – wysypiska śmieci coraz częściej są przepełnione, a co gorsza – brakuje miejsc na nowe. Brzmi przerażająco, kiedy o tym pomyślisz, prawda? Być jak freeganin Nie musisz od razu być „odpadożercą”. Wystarczy, że zaczniesz racjonalnie robić zakupy i uczyć się wykorzystywać produkty, którym kończy się termin przydatności. Pamiętaj, że lekko brązowy banan czy jabłko z niewielką plamką nie oznaczają, że produkt nie jest smaczny i wartościowy. Poeksperymentuj i znajdź dla niego zastosowanie. Obitą część jabłka można odkroić, a resztę zetrzeć i dodać do kisielu, albo upiec szarlotkę. Z bananów zrób odżywczy koktajl lub usmaż na patelni. Zapewniamy, że zyskasz nie tylko nowe doznania smakowe, ale także zaoszczędzisz sporo pieniędzy. Polecamy: Wegetarianizm dla dzieci - tak czy nie?

człowiek z owoców i warzyw